wtorek, 31 marca 2009

Marchewka na gęsto

Ktoś w końcu się zorientuje, że marchewka, przynajmniej w pierwszym etapie, jest zakazana, ale podaję przepis na najlepsze jedzenie w tamtej galaktyce.

Przepis banalny. Marchewkę trzemy na tarce o grubych oczkach, prosto do gara - wygodniej.

Podlewamy odrobiną wody i dusimy do miękkości. Mama Autystyka twierdzi, że 12 min wystarczy. W międzyczasie przygotowujemy zasmażkę - tak, czym byłby świat bez zasmażki? Zdrowszy byłby, ale marchewka bez zasmażki to nie to. Z łyżki mąki żytniej powinna wystarczyć. Na rumiano, kolorem się nie przejmować. 

Podstawowa zasada dodawania zasmażki: ciepłe do zimnego bądź na odwrót, nie dwa w tej samej temperaturze! Więc dodajemy, mieszamy do bulgotania i można dodawać do obiadu. 

Bąapetit!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz